free counters

czwartek, 17 marca 2011

Inspiracje postapokaliptyczne

Ostatnio korzystając z chwili wolnego czasu wziąłem się za nadrabianie moich zaległości filmowych. Na pierwszy ogień oglądnąłem dwa filmy o tematyce postapokaliptycznej – Drogę (The Road) i Księgę Ocalenia (The Book of Eli). Oba obrazy, których akcja osadzona jest w zniszczonym świecie po katastrofie oferują nieco inne, mniej efekciarskie podejście do motywu postapokalipsy.

UWAGA SPOJLERY !!!




Droga
Film opowiada o wędrówce ojca i syna poprzez spustoszone tereny Stanów Zjednoczonych. Katastrofa, która zniszczyła świat nie jest tu najważniejsza – nie wiemy kto, jak i dlaczego nacisnął czerwony guziczek odpalając nuklearne ładunki. Mocno zostały za to uwydatnione konsekwencje tego czynu. Świat jest pogrążony w agonii. Zwierzęta i rośliny nie przetrwały Armagedonu, brakuje wody i żywności, panuje postatomowa zima. Ludzie degenerują się, kanibalizm stał się powszechnym zjawiskiem. Wszelkie struktury władzy runęły i zastąpiło je prawo przemocy i strachu. Ten beznadziejny, obumarły świat przemierza dwójka bohaterów – ojciec i syn. Film ewidentnie gra na emocjach odbiorcy. Melancholia, żal i uczucie beznadziei – cała produkcja jest przesycona tymi uczuciami. Główni bohaterowie próbują zachować resztki człowieczeństwa i godnie umrzeć.

Film niestety nie zdołał ustrzec się jednej, z reguły bardzo denerwującej mnie rzeczy. Postaci mianowicie są dość mocno przerysowane, a z ekranu wręcz bucha naiwność i dydaktyzm. Podział jest jednoznaczny, czarno – biały. Z góry wiadomo kim są dobrzy, a kim źli. Oczywistym jest jak postąpi kryształowa postać grana przez Viggo Mortensena, będąca wzorem cnót i poprawnych zachowań dla swego syna. Podejmowane przez ojca decyzje zawsze będą poprawne i słuszne. Podobnie jednostronnym wydaje się być przedstawienie losu upadłej ludzkości, gdzie bad guys są reprezentowani przez grupy uzbrojonych kanibali. Brakuje tu tej niepewności i niepokoju, który towarzyszy w sytuacji, gdy degeneracja i upadek mogą dotknąć każdą postać, a nie tylko jednostki z góry predestynowane przez twórców fabuły do bycia tymi złymi. Co gorsza całość filmu jest okraszona dosyć banalną ścieżką dźwiękową.

Pomimo tych niedociągnięć film naprawdę warto obejrzeć. Fabuła, sposób przedstawienia upadłego świata oraz atmosfera zaszczucia, melancholii i strachu sprawiają, że można nazwać
go wizualizacją koloru rdzy, jednej z konwencji prowadzenia gry w Neuroshimie proponowanej przez autorów. Ból, cierpienie, opad radioaktywny i z góry skazani na przegraną bohaterowie rzuceni w beznadziejny świat, stawiani w pewnym momencie przed heroicznym z ich punktu widzenia wyzwaniem.






Księga Ocalenia
Film osadzony w klimacie postapokalipsy i zniszczonych, zachodnich stanów USA. Pustkowia przemierza tu samotny, Ostatni Sprawiedliwy, niosąc ze sobą jeden z bezcennych, ostatnich ocalałych egzemplarzy Biblii.

Produkcja ta stanowi dla niektórych dość kontrowersyjne połączenie kina rozrywkowego i problematyki religijnej. Z erpegowego punktu widzenia właśnie to stanowi jeden z najmocniejszych filarów Księgi Ocalenia. Nie zauważyliście, że zazwyczaj religia w światach fantasy, postapo czy science fiction jest zazwyczaj ukazana w bardzo spłycony, pobieżny i uproszczony sposób? Zazwyczaj autorzy settingów pomijają rolę wiary, traktując ją w sposób instrumentalny jako frakcje polityczną lub zupełnie przemilczając. Szkoda ponieważ, religia w grze może stanowić ogromną siłę napędową zarówno fabuły jak i indywidualnych motywacji postaci graczy.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz